fbpx
codzienna rutyna
szczęśliwa,  wdzięczność

codzienna rutyna – 10 powodów do radości w codzienności

Czy codzienna rutyna jest zła? Z jednej strony każdego dnia wstajesz o tej samej godzinie, śniadanie, toaleta, ubrać się, umalować i do pracy tym samym autobusem. Z drugiej – nie tracisz czasu na myślenie, czy na chleb wpierw wędlina czy pomidor, czy szczotkować zęby kółkami w lewo czy w prawo.

Tak jak widzisz, codzienna rutyna ułatwia życie, nie musisz codziennie dokonywać i zawracać sobie głowy tymi drobnymi wyborami. Pijesz z ulubionego kubka, kupujesz jedzenie w sprawdzonym sklepie, masz ulubioną stronę, gdzie kupujesz książki.

Z drugiej strony codzienna rutyna może przytłaczać.

„Moje życie jest bez sensu. Rano wstaję, myję się, jem, ubieram i do pracy tym samym autobusem. Po pracy zakupy, obiad, czas z dziećmi, kolacja, film i spanie. Każdy dzień wygląda tak samo, mijają tak szybko.”

Jak nie zatracić radości w tej naszej codzienności, między tymi rutynami? Niby o tym jest cały blog Nadzwyczajna, ale dziś podpowiem Ci 10 małych rzeczy, które masz codziennie obok siebie, i które, gdy inaczej na nie spojrzysz, odkryjesz wiele małych radości.

nad-zwyczajna Ela

1. codzienna rutyna – nadaje rytmu dnia

Dzięki porannej rutynie, czyli nie zastanawianiu się nad tym, ile płynu nalać na gąbkę, czy wpierw zjeść, czy się ubrać, zaoszczędzam czas, a co za tym idzie, mogę pospać kilka minut dłużej. Gdybym musiała zastanawiać się rano nad każdą czynnością, musiałabym wstawać godzinę wcześniej. To pierwsza z korzyści, która mi przychodzi na myśl, jeśli chodzi o rutynę.

Rutyna sama w sobie jest dobra, gdy jest przeplatana wydarzeniami dnia i gdy Ty to zauważasz. Nigdy nie jest tak, że każdy dzień jest taki sam. Ubierasz się inaczej, spotykasz innych ludzi, kupujesz różne produkty, czytasz inne książki.

Co jest stałym punktem Twojego dnia? Jakie rzeczy się w nim zmieniają?

2. poranek – dziś się obudziłam, jestem, żyję

Dzwoni budzik. Szczerze mówiąc, w pierwszej chwili wcale mnie to nie cieszy. Ale jest ta druga sekunda, w której myślę „to będzie dobry dzień” i uśmiecham się do niego. Przypominam sobie, jaki mam plan na dziś, co mnie pięknego czeka.

Z jakim nastawieniem się budzisz, tak będzie cały Twój dzień. To nie przesąd, to prawda, bo nastawienie rzutuje na każde kolejne wydarzenia. Jeśli nastawisz się źle, to nic Cię nie ucieszy, ani śniadanie, bo mogłoby być smaczniejsze, ani słońce, bo a to mogłoby już tak nie świecić, albo mogło by wyjrzeć zza chmury.

Pomyśl dziś, co dobrego czeka Cię kolejnego dnia. Pomyśl teraz, żeby ta myśl szybciej wróciła do Ciebie rano.

3. jestem – czuję, przeżywam, słucham, wzrastam

Rano słyszę dźwięk budzika, wkładam puszyste kapciochy, czuję zapach świeżo zaparzonej kawy, na śniadanie chrupię rogalika, przeglądam prasę. Właśnie pobudziłam 5 swoich zmysłów. Potem pobudzam je dalej, rozglądając się wokół, gdy idę ulicą.

5 zmysłów, też je masz: smak, węch, słuch, wzrok, dotyk. Delektujesz się tym, co jesz? Słuchasz wnikliwie słów innych ludzi, zachwycasz się muzyką? Doceniasz materiał, z którego są wykonane Twoje ubrania?

Co dziś Ci smakowało, najładniej pachniało, było miłe w dotyku, było melodia dla Twoich uszu i czym się zachwyciłaś patrząc?

4. nawyki – oszczędzają zbędnego myślenia

Gdy znajoma zbyt długo zastanawia się nad tym, czy wybrać jeden produkt, czy drugi, śmiejąc się pytam, czy to życiowa decyzja? Są wybory ważne, ale są i takie, na które szkoda tracić czasu i lepiej zagospodarować go na coś wspaniałego. Wyrobiłam sobie nawyk kupowania określonych produktów spożywczych. Eksperymentuję wtedy, gdy mam na to ochotę. Kupuje ubrania w kilku wybranych sklepach, co oszczędza czas włóczenia się po galerii handlowej lub przeglądania kilkudziesięciu stron w poszukiwaniu nie wiadomo czego.

Starasz się robisz wszystko, by jak najwięcej zaoszczędzić: pieniędzy, czasu, sprzątania, jedzenia. A co z oszczędzeniem sobie zbędnego myślenia? Takim, by skupić się na rzeczach ważniejszych lub dać głowie odpocząć, czytając książkę.

Czy są jakieś wybory, których dokonujesz ciągle? Czy nie możesz raz podjąć decyzji iść konkretnie za tym wyborem? Codzienna rutyna zaoszczędza wiele czasu. Na problemy z dokonywaniem większych wyborów polecam mój sposób.

5. jedzenie na stole – nie chodzę głodna

Kanapki i herbata, potem musli i kawa, obiad i kolacja na ciepło. Jem, by zaspokoić głód. Tak było kiedyś. Było mi wszystko jedno, co jem, byle by tylko zaspokoić głód, mieć siły do dalszego funkcjonowania. Dziś patrzę bardziej na to, co jem. Cieszę się smakiem. Skupiam się na jedzeniu.

Najedzona czy przejedzona? Smakuj, a nie pochłaniaj. Czy jedzenie sprawia Ci przyjemność? Czy kupujesz racjonalnie? Warto mieć listę zakupów i nie być głodnym – to dwie zasady, gdy idziesz do sklepu. Chcesz, by jedzenie stało się Twoją pasją, a nie przykrym obowiązkiem?

Co daje wdzięczność

6. czas dla siebie – którego ciągle brakuje

Śmieję się, że doba mogłaby mieć co najmniej 5 godzin więcej. Wtedy zdążyłabym wszystko zrobić, i obowiązki i przyjemności, zadbać o siebie, spotkać ze znajomymi, pomóc komuś. Jednak doba uparcie ma 24 godziny i ani jednej więcej. Dlatego w swój grafik wpisuję hobby, planuję czas na ich realizację. Wtedy wiem, że mi nie uciekną.

Czy dla Ciebie hobby to strata czasu? Hobby regeneruje i dodaje energii do dalszych działań, hobby też rozwija, uczy cierpliwości, systematyczności, planowania. Gdybyś miała 15 minut tylko dla siebie, co byś zrobiła?

7. jesteśmy tacy sami, a jednak inni  – radość odkrywania

Z jedną koleżanką uwielbiamy chodzić do kina, z drugą do muzeów, z kolejną uczymy się tego samego mało popularnego języka obcego – portugalskiego. Wspaniale mieć wspólny temat do pogadania, podzielić się odkryciami w danym temacie. To nazywam pasją.

Z kim masz wiele wspólnego? Masz przyjaciółkę, koleżankę od dzieci z podwórka, z pracy?

8. kolory – cieszą oczy i duszę

Ubrania od wielu, wielu lat mam w tej samej gamie kolorystycznej: bordo, fiolety, róże, granat. Za to w mieszkaniu ciągle zmiany. Raz lubię ciepłe brązy, jak w marokańskim riadzie, innym razem prowansalskie fiolety, obecnie beże i zielenie, żeby mieć domową dżunglę.

Według czego dobierasz kolory do wnętrza i w ubraniach? Kierujesz się wygodą, modą, tym, z czym Ci dobrze? Czy ubieranie się to dla Ciebie codzienna rutyna czy zabawa kolorami?

Jakie kolory są wokół ciebie? Lubisz te same w garderobie co we wnętrzach?

9. niebo – niebieskie, a czasem też szare, ale lubię nie patrzeć

Potrafię się zatrzymać na ulicy i zachwycać chmurami. Stanąć w oknie i patrzeć, jak płyną, zmieniają kształty i kolory. Zimą podziwiam czerwone wschody, latem pomarańczowo-granatowe zachody. Co mi to daje? Szczęście, spokój, odrobinę marzeń.

A Ty patrzysz w niebo tylko wtedy, gdy będzie padać i gdy wzdychasz nad ludzką głupotą, czy częściej? Do kontemplacji nieba nie trzeba wiele, praktycznie nic, tylko przypomnieć sobie, by się zatrzymać i spojrzeć w górę znad telefonu.

Wyjdź na zewnątrz lub wyjrzyj przez okno. Popatrz w niebo przez 5-10 minut. Jakie myśli Ci towarzyszyły?

10. błyszczyk do ust, pomadkę – patrzę w lustro i się uśmiecham i usta nie szczypią

Dokładnie nie pamiętam, czy to babcia mawiałam, czy jedna z cioć, że z makijażu wystarczy pomadka. I faktycznie, przed wyjściem z domu, nawet na zakupy malowała usta.

Osobiście od pomadek wole błyszczyki, ale rację przyznaję tym statecznym paniom, że pomalowane usta mogą robić za cały makijaż.

Jeśli się malujesz to dla siebie, czy dla otoczenia? Jak się czujesz bez makijażu? Czy makijaż to dla Ciebie codzienna rutyna czy celebracją, chwilą dla Ciebie?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

kalendarz wdzięczności grudzień

kalendarz wdzięczności i tracker nastrojów na GRUDZIEŃ

pobierz GRATIS teraz